Aktualności
ROZMOWA Z PREZESEM BOSS BROWARU WITNICA EDWARDEM SZUSZAKIEWICZEM
Panie Prezesie, Browar od zawsze związany jest z Witnicą, ale żywą historią tego zakładu jest Pan, jak Pan patrzy z perspektywy czasu na to co się w Browarze działo i dzieje?
Ponad 25 lat kieruję Browarem, są to lata na przestrzeni których Browar był zarówno przedsiębiorstwem państwowym jak i prywatnym, ponieważ w latach 90-tych minionego stulecia został przekształcony w spółkę kapitałową. W ciągu tych 25 lat bywało różnie, raz gorzej, innym razem lepiej, ale z wielką przykrością muszę przyznać, że tak źle jak obecnie, to jeszcze nie było-niestety. Od 2-3 lat Polacy piją tylko to, co jest mocno reklamowane, a na wszechobecną reklamę i marketing stać tylko i wyłącznie potentatów na rynku. Są to trzy grupy piwowarskie, które opanowały około 90% procent krajowego rynku piwa, w związku z czym nam, małym browarom pozostało 10% rynku do zagospodarowania. Nasz Browar zalicza się do grupy małych browarów, których udział w rynku stanowi około 4%, więc przebić się nie jest łatwo, przede wszystkim ze względu na środki finansowe, które nie są wystarczające, aby zorganizować dużą kampanię marketingową.
Czy w takim razie współpraca z samorządem nie okazałaby się sposobem na zmianę takiej sytuacji? Może takie współdziałanie pozwoliłoby na stworzenie produktu lokalnego lub nawet regionalnego?
Od kilku lat nad tym pracujemy, podejmujemy różnego rodzaju próby wypromowania produktu regionalnego. Wystawiamy swoje produkty na wielu targach krajowych, regionalnych, a także i lokalnych, odnosząc większe i mniejsze sukcesy. Pewna współpraca z samorządem została zawiązana, ponieważ prowadzimy działania w kooperacji z Urzędem Marszałkowskim, który jest nam bardzo przychylny i aktywny. Bardzo nam zależy na poszerzeniu współpracy z samorządami różnego szczebla, aby rzeczywiście, stworzyć produkt regionalny, który byłby postrzegany inaczej aniżeli dotychczas. Oczywiście, wymaga to czasu i wytężonej pracy, szczególnie z naszej strony. Zaczynamy obserwować jak takie rzeczy robią nasi sąsiedzi, szczególnie w Niemczech. Muszę przyznać, że są doskonali w tym co robią, ponieważ nacisk na produkt regionalny jest ogromny, dzięki czemu mieszkańcy znają i doceniają markę wywodzącą się z ich regionu.
Panie Prezesie, ale Browar Witnica posiada już w swojej ofercie takie produkty, np. Biodar, Kwas Chlebowy, Podpiwek, czy nie są to wyroby unikalne i to nie tylko w naszym regionie, ale nawet w skali kraju?
Ma Pan w zupełności rację. Rzeczywiście kwas chlebowy, podpiwek są to produkty, które sprzedają się dobrze i są dość znane w regionie. Cały czas pracujemy nad poprawą tych produktów, ażeby jakość była jeszcze lepsza. Jeśli chodzi o Biodar, to jest wyrób zbyt nowy, żeby można było mówić o dużej sprzedaży, ponieważ tutaj potrzebna jest odpowiednia reklama, która pozwoli konsumentowi poznać produkt. Tak jak już wcześniej wspominałem, kluczem do sukcesu jest odpowiednia kampania marketingowa, która produkt wypromuje. Jednak wymaga to również dużych nakładów finansowych, co w obecnej sytuacji Browaru jest generalnym problemem.
W swojej ofercie Browar posiada także wyroby dość nowoczesne, np. napoje energetyczne, które w obecnym czasie są bardzo modne.
Tak, mamy takie modne wyroby. Jednak takich energetyków na rynku jest mnóstwo i ciągle powstają nowe. Co prawda najbardziej popularny produkt na naszym rynku-Red Bull- nie przewyższa jakością konkurencyjnych napojów, ponieważ często są one jakościowo lepsze, natomiast cała kampania reklamowa producenta Red Bulla pozostawia konkurencje w tyle. Po prostu, nie jesteśmy w stanie konkurować z potentatem, który jest w stanie ponieść ogromne wydatki związane z reklamą i promocją swojego produktu.
Czego należy życzyć Browarowi, Prezesowi?
W najbliższym czasie zostanie rozstrzygnięta kwestia wejścia kapitału do naszego Browaru, więc trzeba nam życzyć tylko nowych pomysłów, chęci do działania i oczywiście pieniędzy, bez których nie możemy się obejść.
Panie Prezesie, poza pracą i walką o Browar, która pochłania większość czasu, znajduję Pan czas na wypoczynek i hobby?
Niestety, praca przede wszystkim, więc czasu na wypoczynek nie zostaje wiele, ewentualnie weekend i krótki wyjazd w plener. Najlepiej wypoczywam pielęgnując ogród, jeżdżąc rowerem (niemal codziennie) i łowiąc ryby.
Panie Prezesie, bardzo dziękujemy za rozmowę, życzymy przede wszystkim cierpliwości, sukcesów i satysfakcji z pracy oraz większych możliwości odpoczynku.
Rozmawiali
Dawid Gierkowski i Romuald Gawlik