Aktualności
ROZMOWA Z REKTOREM PWSZ W GORZOWIE WLKP. PROF. ZW. DR HAB. ANDRZEJEM BAŁABANEM
Czasy studenckie – jak wyglądał ten okres w Pana przypadku? Czy dużo się zmieniło?
Doskonale pamiętam swoje czasy studenckie, jednak biorąc pod uwagę perspektywę czasu, trudno mi się odnieść do zmian z punktu widzenia studenta. Proszę zauważyć, że studiowanie w okresie Polski Ludowej nie było łatwe, ponieważ wszechobecna propaganda nasycała wszystkie sfery życia, w szczególności te akademickie, co na pewno nie sprzyjało zdobywaniu wiedzy. Działo to się jednak jakby na marginesie, w związku z czym prawie nikt nie zwracał na ten fakt uwagi. Ja, studia podejmowałem z wielkim onieśmieleniem, wchodząc na wydział prawa Uniwersytetu im. Marii Curie-Skłodowskiej jak do „świątyni wiedzy”, gdzie samo wnętrze już onieśmielało, bo wydział mieścił się w centrum miasta, w pięknym, arystokratycznym Pałacu Radziwiłłowskim. Jednak to, co na mnie w tamtym okresie zrobiło największe wrażenie, to fakt, że mieliśmy bardzo wielu profesorów przedwojennych, czasami arystokratów, czasami ludzi z kresów wschodnich, którzy posiadali dwie niezwykle ważne cechy: po pierwsze, bardzo głęboka wiedza oparta na klasycznym wykształceniu. Po drugie, ci ludzie mieli ogromną powagę i autorytet, czego sam doświadczałem jako asystent, potem adiunkt. Byli to „panowie z innej epoki”, co bardzo zwiększało nas-studentów szacunek do nich. Jestem dumny, że mogłem poznać takie osoby, które dzisiaj są legendą w polskiej nauce prawa.
Panie Profesorze, jest Pan od lat związany z Uniwersytetem Szczecińskim, dlaczego zdecydował się Pan zostać Rektorem PWSZ w Gorzowie Wlkp.?
Z Państwową Wyższą Szkołą Zawodową związany jestem od momentu jej powstania, ponieważ zostałem oddelegowany przez Rektora Uniwersytetu Szczecińskiego w celu budowania tej szkoły, tworzenia programów naukowych. Podejmowałem pierwsze starania ściągnięcia profesury oraz przygotowywałem kolejne koncepcje studiów. Następnie zostałem dyrektorem instytutu administracji, potem prorektorem tej uczelni, dlatego stanowisko rektora wydaję się być logiczną kontynuacją więzi z PWSZ. Poza tym w pewnym momencie okazało się, że nie ma zbyt wielu kandydatów na to stanowisko, a w sytuacji kiedy rektorem zostaje prawnik, to wprowadza pewien ład organizacyjny w strukturach i procedurach uczelni, co pozwala znacznie usprawnić jej funkcjonowanie.
Jaka jest Pana wizja Uczelni na najbliższe lata, jakie cele stawia sobie Pan Rektor i które z nich będą realizowane w najbliższej przyszłości?
Cele na chwilę obecna się komplikują, ponieważ do tej pory wystarczyło być i przyjmować tylu studentów ile się ma miejsc, natomiast teraz są miejsca a nie ma studentów, więc musimy starać się pogłębiać zainteresowanie uczelnią w tych środowiskach, w których jeszcze go nie ma, czyli środowiskach wiejskich, małych miast, wśród młodzieży, która wyjechała za granicę w poszukiwaniu lepszej szansy, a teraz wraca do kraju. Bardzo poważnie myślimy o otwarciu filii naszej uczelni poza granicami kraju, przede wszystkim w Niemczech, gdzie jest duże zainteresowanie taką formą kształcenia wśród niemieckich biznesmenów, którzy poszukują wysoko wykwalifikowanej kadry. Jednak głównym celem jest zwiększenie oferty edukacyjnej uczelni. Na dzień dzisiejszy uczelnia oferuje pięć kierunków a w najbliższym czasie oferta obejmować będzie przynajmniej dwa razy tyle, w tym studia pielęgniarskie, kosmetologia, ratownictwo medyczne, studia techniczne, czy inżynierskie w zakresie informatyki i budownictwa. Najbardziej nam zależy, aby w końcu stworzyć studia magisterskie z języka polskiego, pedagogiki i lingwistyki, które realizowane byłyby w dużym instytucie humanistycznym, w miejscu gdzie teraz mieści się rektorat, który zostałby przeniesiony. Oczywiście aby ten cel został zrealizowany należy odpowiednio dopasować administrację, budżet, kadrę, ściągać profesorów i muszę przyznać, że to już się dzieje, ponieważ miasto rozwija się bardzo dynamicznie, co zachęca kadrę naukową do przyjazdu tutaj.
Studenci PWSZ w Gorzowie Wlkp. to przede wszystkim mieszkańcy okolicznych miejscowości, w znacznej ilości z powiatu gorzowskiego, którzy oczekują zdobycia odpowiednich kwalifikacji aby sprostać wymaganiom obecnego rynku pracy. Czy PWSZ oferuje takie możliwości?
Nasze kierunki są dość uniwersalne, bo są to cztery specjalności w dziedzinie ekonomi, m.in. zarządzanie małymi i średnimi przedsiębiorstwami, informatyka w zarządzaniu czy też klasyczne zarządzanie. W kolejnym roku akademicki planujemy zwiększyć ilość oferowanych specjalności w zakresie ekonomii do dziesięciu, w wyniku czego oferta uczelni stanie się na pewno jeszcze bardziej atrakcyjna. Poza tym bardzo popularna jest administracja, ponieważ jest to kierunek o tyle uniwersalny, że pozwala funkcjonować w administracji rządowej, samorządowej, gospodarczej, a także w zakresie mediów czy też policji, bo w gruncie rzeczy są to studia prawnicze, a w przyszłości będziemy im nadawali charakter jeszcze bardziej prawniczy niż dotychczas, bo takie wymagania stawia przed nami komisja akredytacyjna.
Połączenie PWSZ w Gorzowie Wlkp. i WISZ w Gorzowie Wlkp. stało się już faktem, jakie wymierne korzyści dla środowiska akademickiego w Gorzowie przyniesie to połączenie?
Jeszcze się to faktem nie stało, ponieważ nadal czekamy na uzyskanie uprawnień do prowadzenia studiów w zakresie informatyki, i wtedy będziemy mogli w pełni przejąć kadrę oraz studentów Wyższej Informatycznej Szkoły Zawodowej w Gorzowie. Oczywiście istnieją pewne różnice programowe, jednak są one na tyle małe, że w drodze indywidualnych decyzji, są one przez każdego studenta do nadrobienia i dopasowania do programu, który my oferujemy. Natomiast ze względu na to, że kierunki lingwistyczne istnieją na naszej uczelni od wielu lat, to już oferujemy studentom WISZ przejście do naszej szkoły. Poza tym kilka osób z WISZ przyjęliśmy do pracy, więc jakaś niewielka część tej uczelni już została przez nas przejęta. Oczywiście bardzo ważna jest infrastruktura, którą dzięki temu połączeniu pozyskamy, ponieważ budynek WISZ-u jest bardzo dobrze wyposażony i przygotowany do prowadzenia zajęć dydaktycznych.
Utworzenie Akademii Gorzowskiej w perspektywie najbliższych dwóch, trzech lat okazało się niemożliwe, sam Pan uważa, że jest to możliwe najwcześniej za 6 lat. Czy zatem połączenie dwóch gorzowskich uczelni spowoduje przyspieszenie tego procesu?
Połączenie z WISZ tego procesu na pewno nie przyspieszy, ponieważ tutaj liczy się przede wszystkim otwarcie studiów magisterskich oraz uzyskanie uprawnień do doktoryzowania. Gdybyśmy uzyskali studia magisterskie, to musielibyśmy ukończyć cykl kształceniowy i to nie raz lecz kilka razy, więc zakładając, że wykształcimy dwa roczniki magistrów i zbierzemy kadrę do prowadzenia studiów magisterskich, ( a przypomnę, że musi to być kadra na pierwszych etatach), to ci ludzie będą jednocześnie mogli uzyskać uprawnienia w zakresie doktoryzowania, na co potrzebne są przynajmniej kolejne trzy lata, co powoduje, że sześć lat to minimum jakie potrzebne jest do utworzenia Akademii Gorzowskiej. Taka właśnie jest realna perspektywa, o której realizację będziemy usilnie zabiegali.
Panie Profesorze, PWSZ w Gorzowie Wlkp. zamierza kształcić studentów na kierunkach inżynierskich, czy nie będzie problemów ze stałą kadrą dydaktyczną, która będzie to zamierzenie realizować?
Najważniejsze, że jest potrzeba realizacji kształcenia technicznego. Oczywiście na początek trzeba będzie zapraszać profesurę i pozostałą kadrę do podjęcia drugiego etatu, czyli powielać działania, dzięki którym stworzono w ogóle naszą uczelnię i co ustawa dopuszcza. Ważna jest tutaj umowa zawarta z Politechniką Koszalińską, która jest bardzo dynamicznie rozwijającą się uczelnią, skąd wielu pracowników naukowych zdecydowało się przyjść do nas na drugi etat. Istotnym elementem może się także okazać tzw. e-learning, czyli studia na odległość, wykorzystujące najnowsze możliwości w dziedzinie komunikowania się. Jeśli wejdziemy w taki sposób nauczania, to możemy łączyć się z każdą uczelnią w kraju i za granicą, odbywając wykłady aktywne w obie strony, czyli możemy nie tylko słuchać ale i zadawać pytania, uczestnicząc tym samym w prowadzonych zajęciach. Muszę przyznać, że profesorowie którzy wykładają na naszej uczelni przyznają, że pod względem technologicznym i informatycznym PWSZ jest niezwykle zaawansowana szkołą.
Panie Profesorze wymienił Pan Politechnikę Koszalińską jako partnera, a jak sytuacja odnosi się do kontaktów z Uniwersytetem Zielonogórskim?
Z Uniwersytetem Zielonogórskim mamy bardzo sympatyczne kontakty, spotykamy się tak często jak tylko jest to możliwe, np. w komitecie monitorującym środki europejskie przy Urzędzie Marszałkowskim. Poza tym wielu pracowników naukowych z Zielonej Góry jest u nas zatrudnionych na drugim etacie, a i nasi studenci po zakończeniu studiów zawodowych rozpoczynają naukę na Uniwersytecie Zielonogórskim, na uzupełniających studiach magisterskich, także myślę, że nasza współpraca rozwija się w dobrym kierunku.
Panie Profesorze jakie korzyści przyniesie dla naszego regionu współpraca pomiędzy PWSZ w Gorzowie Wlkp. a powiatem gorzowskim?
Nie ma w ogóle możliwości funkcjonowania szkoły, a w szczególności zawodowej jeśli nie współpracuje ona ze swoim otoczeniem administracyjnym i gospodarczym. Najbardziej bliska współpraca, to współpraca z władzami samorządowymi, bo ich ustawowym obowiązkiem jest opieka i wspieranie wszystkich form edukacji, zarówno tych początkowych jak i uniwersyteckich. Cieszę się, że nasza współpraca z samorządem powiatowym się rozwija, czego dowodem może być chociażby nasza dzisiejsza rozmowa, ale przede wszystkim podpisane porozumienie z powiatem gorzowskim, które realizowane będzie na bazie Regionalnego Centrum Edukacji Ponadgimnazjalnej w Kostrzynie nad Odrą.
Rzeczywiście, Porozumienie pomiędzy PWSZ w Gorzowie Wlkp. a powiatem gorzowskim będzie realizowane na bazie budowanego Regionalnego Centrum Edukacji Ponadgimnazjalnej w Kostrzynie nad Odrą, czy Pana zdaniem już można mówić o wymiernych korzyściach takiej współpracy?
Cała nasza kadra, nasze doświadczenia, nasza baza poligraficzna, biblioteka, nasze systemy komputerowe są do dyspozycji tego Centrum. W momencie kiedy dostaniemy jakieś zadania do wykonania, jesteśmy przygotowani je podjąć i zrealizować. Także, jak tylko Centrum zacznie funkcjonować, będziemy mogli określić wymierne efekty naszej współpracy.
Jaka jest Pana generalna strategia na przyszłość – kontynuacja czy zmiany?
Kontynuacja bez wątpienia, ponieważ od zera stworzono uczelnię, która ma pięć wydziałów, trzynaście świetnie wyremontowanych oraz wyposażonych budynków, czterystu pracowników i średnio pięć tysięcy studentów rocznie, także jest co kontynuować. Natomiast zmiany muszą także nastąpić, ponieważ trzeba się adaptować do procesów globalizacji, np. językowo przygotowując naszych studentów, którzy na dzień dzisiejszy już wyjeżdżają, odbywając praktyki w niemieckich firmach m.in. w Eberswalde, pogłębiając tym samym naszą współpracę z właścicielami tamtejszych firm oraz Instytutem Gospodarki i Technologii. Jednak nie zależnie od wymiany studentów, chcemy wspólnie z Polską Akademią Nauk rozwijać centrum w Rogach, gdzie w październiku planowana jest duża konferencja naukowa poświęcona kwestii rozszerzenia strefy Schengen, w której udział wezmą czołowi politycy z Niemiec i Polski, m.in. Minister Spraw Wewnętrznych Niemiec Wolfgang Schäuble, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Grzegorz Schetyna, a także wybitni przedstawiciele polskiej nauki z profesorem Władysławem Bartoszewskim na czele, który już wyraził zainteresowanie takim przedsięwzięciem.
Panie Profesorze, czego nie osiągnęła jeszcze osoba, która osiągnęła już tak wiele?
Nie mam wrażenia, że coś osiągnąłem, robie po prostu to, co do mnie należy. Zawsze chciałem, aby to co pisze było oryginalne, żebym ja był zadowolony i moi słuchacze przede wszystkim. Na wykładach dla studentów staram się, aby przekazywana przeze mnie wiedza była inna, aniżeli ta czysto akademicka, staram się uchylać rąbka tajemnicy badań naukowych, kontaktów naukowych, różnych oryginalnych poglądów, o których się nie mówi, bo często bywają skrajne. Oczywiście, muszę być tutaj także samokrytyczny, ponieważ student powinien otrzymać wiedzę utrwaloną, prostą, jednak pomimo tego ja swoją rolę upatruje właśnie w oryginalności i niepowtarzalności wykładów naukowych. Chciałbym również, aby wybitne postacie świata nauki upodobały sobie Gorzów i chciały tutaj przyjeżdżać, prowadzić badania i kształcić przyszłą kadrę naukową naszej uczelni. Poza tym ważna jest praca nad dalszym rozwojem i poszerzaniem współpracy międzynarodowej, dzięki czemu nasi studenci będą mogli zdobywać dyplomy zachodnich uczelni, co zdecydowanie lepiej usytuuje ich na rynku pracy i pozwoli zrealizować swoje zamierzenia. Mówiąc szczerze, do osiągnięcia pozostało jeszcze bardzo wiele.
Panie Rektorze, minęły wakacje, czy w tym natłoku obowiązków służbowych znalazł Pan czas na wypoczynek?
Prawda jest taka, że nie miałem w tym roku urlopu, ale nie jest to powód do zmartwienia, ponieważ nie należę do wymagających i narzekających osób, wystarczy mi wypoczynek wokół domu: spacer z psem, jazda rowerem, ewentualnie windsurfing jeśli czas i możliwości oraz wiek przede wszystkim na to pozwala.
Życząc realizacji zamierzonych celów oraz kolejnych sukcesów, dziękujemy za rozmowę.
Rozmawiał
Dawid Gierkowski i Romuald Gawlik